DULOS 7 (maj-czerwiec 2003), R 1
(recenzje)

Grzegorz Strzelczyk, ks.

tekst recenzowany:
Roberto Nardin, 
Il
Cur Deus homo di Anselmo d'Aosta. Indagine storico-ermeneutica e orizzonte tri-prospettico di una cristologia,
[Lateran University Press] Roma 2003, stron 415.

& 1

W XX wieku myśl Anzelma z Aosty cieszyła się sporym zainteresowaniem teologów - wystarczy wspomnieć Bartha, Balthasara, czy niedawne publikacje Mediolańskiej serii Eredità Medievale. Praca Nardina, świadczy, iż zainteresowanie to bynajmniej się nie wyczerpało na początku XIX wieku. Autor postawił przed sobą nie lada zadanie: kompleksową interpretację najważniejszego tekstu Anzelma i zarazem jednego z pism najbardziej znaczących dla historii teologii zachodniej. Co więcej, we wprowadzeniu Nardin deklaruje, iż jego celem jest dotarcie do intentio auctoris, stanowiącej fundament Cur Deus homo. Jednocześnie autor dystansuje się w stosunku do obu nurtów hermeneutycznych, dotychczas dominujących w interpretacji tego dzieła, z których pierwszy redukuje jego wartość teologiczną i posługuje się prawie wyłącznie kategoriami filozoficzno-prawno-społecznymi, drugi zaś, przeciwnie, usiłuje wykazać jego wartość teologiczną w harmonii z teologią patrystyczną.

Praca Nardina ma bardzo przejrzystą strukturę. Po wprowadzeniu metodologicznym (s. 29-42) następują trzy części zasadnicze poświęcone: kontekstowi powstania Cur Deus homo (s. 43-107), strukturze i treści (s. 109-211), oraz uchwyceniu głównych linii metodologicznych i chrystologicznych dzieła Anzelma (s. 213-317).

W części pierwszej Nardin omawia zarówno szeroki kontekst powstania dzieła Anzelma, czyli sytuację społeczno-polityczną oraz kościelną na przełomie mileniów, jak i faktory, które mogły dać impuls do redakcji dzieła. Autor wskazuje tu na dyskusje w szkołach teologicznych oraz krytyczne starcie z myślą żydowską i muzułmańską.

Część druga stanowi w zasadzie szczegółowy komentarz do tekstu Cur Deus Homo. Nardin postępuje metodą synchroniczną, czyli opierając się na ostatecznej wersji testu i jedynie bardzo sporadycznie podejmuje zagadnienia dotyczące jego redakcji. W tekście zostają wyodrębnione trzy podstawowe sekcje: antropologiczna (I,11-II,5), chrystologiczna (II,6-13) i soteriologiczna (II,14-21).

& 2

Trzecia część książki zawiera dwie sekcje. Pierwsza poświęcona jest metodologii zastosowane przez Anzelma w Cur Deus homo. Zdaniem Nardina metodę tą w dużym stopniu warunkuje nastawienie na dialog z myślą żydowską i muzułmańską. Anzelm stara się zatem wychodzić od aksjomatów, które byłyby do przyjęcia dla adresatów dzieła i z nich za pomocą rozumowań usiłuje z jednej strony ukazać niewierzącym poprawność wiary chrześcijańskiej, z drugiej strony wyjaśnić wierzącym prawdy wiary. Nardin zwraca ponadto uwagę iż Anzelm stosował reductio ad absurdum jako podstawowe kryterium logiczne, nie zapominając jednocześnie o ograniczeniach granicach poznania racjonalnego (Anzelm rozróżniał pomiędzy racjami związanymi z res których prawdziwość jest całkowicie niezależna od podmiotu, i racjami związanymi z wiarą, których prawdziwości bez wiary uznać nie sposób).

Druga sekcja trzeciej części omawia chrystologię i soteriologię Cur Deus homo. Swoją interpretację Nardin opiera na założeniu (kontynuującym myśl Bartha i de Lubaca) iż Anzelm redagował swój tekst wg potrójnej perspektywy ratio - contemplatio - visio. Na poziomie ratio chodzi o przyczyny konieczne, poznawalne samym rozumem, na poziomie contemplatio o to, co poznajemy przez wiarę, zaś poziom visio odpowiada samemu planowi Bożemu. Niewierzący, którzy z konieczności ograniczeni są do poziomy ratio, widzą śmierć Chrystusa jako konieczny efekt okoliczności, czy też podporządkowania się Chrystusa woli Boga, który domaga się sprawiedliwego zadośćuczynienia. Wierzący, sięgając głębiej poprzez wiarę mają szansę dostrzec, iż ludzka wola Jezusa skłaniała się w posłuszeństwie Ojcu do przyjęcia śmierci. Najdoskonalszy wgląd w plan Boży (visio) pozwala jednak dostrzec, iż wydarzenie krzyża było spontanicznie wybranym przez Chrystusa w jedności z Ojcem dopełnieniem Jego miłości do nas. Ten sam potrójny schemat wykorzystuje Nardin do interpretacji soteriologii Anzelma. Zatem: na pierwszym poziomie zbawienie polega na zadośćuczynieniu za grzech. Na drugim otwiera się perspektywa przywrócenia człowiekowi utraconej godności, na trzecim otwiera się perspektywa eschatologiczna: człowiek ma zająć miejsce aniołów przez Bogiem.

& 3

Pracę Nardina zamyka bardzo bogata, bo sięgająca ok. tysiąca pozycji bibliografia (s. 319-396) uporządkowana tematycznie (źródła, prace zbiorowe dotyczące Anzelma, monografie dotyczące poszczególnych aspektów jego myśli - metodologii, doktryny etc., studia nad Cur Deus homo).

 

Niewątpliwie zaproponowany przez Nardina schemat interpretacji Cur Deus homo wg trzech perspektyw ratio - contemplatio - visio jest bardzo ciekawy. Dzięki niemu możliwe jest zwłaszcza dość skuteczne oddzielenie tego, co w myśli Anzelma było uwarunkowane historycznymi okolicznościami i jako takie utraciło, przynajmniej częściowo,  swoją aktualność, od tego, co jest jego najcenniejszymi intuicjami i zachowuje aktualność uniwersalną. Jednak trudno się oprzeć wrażeniu, iż Nardin stosuje ten schemat z o wiele większą konsekwencję niż sam Anzelm i przynajmniej czasem nagina jego myśl do apriorycznie przyjętego modelu. To jednak jedno z nielicznych zastrzeżeń, które można postawić wobec tej pracy.