DULOS 3 (lipiec-październik 2002), R 1
(recenzje)

Grzegorz Strzelczyk, ks.

tekst recenzowany:
Hubertus R. Drobner, Person-Exegese und Christologie bei Augustinus. Zur Herkunft der Formel una persona,
Leiden 1986.

 

& 1

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać o znaczeniu wkładu św. Augustyna w rozwój myśli chrystologicznej. Jego rola jest coraz bardziej doceniana zwłaszcza od kilkudziesiąciu lat, po tym jak przełamane zostało twierdzenie Harnacka o zdeterminowaniu formuły chalcedońskiej przez grecką (przedchrześcijańską) metafizykę i dostrzeżony wpływ myśli łacińskiej, która od Augustyna poprzez Tomus ad Flavianum Leona Wielkiego nadała ostateczny kierunek wschodnim poszukiwaniom. Mimo to studia nad chrystologią Augustyna wydają się postępować bardzo powoli. Stworzenie poważniejszej syntezy uniemożliwia chyba przede wszystkim brak rzetelnych, pogłębionych studiów analitycznych, dotyczących poszczególnych terminów, metod, źródeł wykorzystywanych przez Biskupa Hippony.

W tym kontekście praca Hubertusa Drobnera Person-Exegese und Christologie bei Augustinus. Zur Herkunft der Formel una persona, stanowi bardzo istotny przyczynek do zrozumienia augustynowej chrystologii. Autor koncentruje się na drobnym wycinku myśli Augustyna - na formule chrystologicznej una persona, która pojawia się po raz pierwszy w Liście 137 z 411 roku. Podstawową tezę pracy można sformułować następująco: pojęcie osoby (persona) w chrystologii św. Augustyna ma korzenie w jego retoryczno-gramatycznym wykształceniu, a jego przeniesienie na płaszczyznę teologiczno-metafizyczną jest konsekwencją stosowania przez niego metody egzegezy prosoponicznej (Person-Exegese)1 w interpretacji tekstów biblijnych. Drobner przeprowadza tę tezę w dwóch etapach, które stanowią jednocześnie części książki (odpowiednio ss. 11-128 i 129-274). Pierwsza ma charakter krytyczno-literacki i omawia stosowanie przez Augustyna egzegezy prosoponicznej oraz terminu persona; druga jest historyczno-teologiczna i omawia rolę i znaczenie terminu persona w chrystologii biskupa Hippony.

W pierwszej części swej monografii Drobner dowodzi przede wszystkim, iż termin persona w myśli Augustyna jest związany z jego retorycznym wykształceniem, a przede wszystkim z jedną z metod interpretacyjnych - egzegezą prosoponiczną2. Wychodzi zatem autor od zarysowania gramatycznego wykształcenia Augustyna. Następnie dokonuje przeglądu zasad gramatycznych i egzegezy prosoponicznej stosowanych przez Augustyna odpowiednio w tekstach świeckich, jak i teologicznych. Kolejne prawie 100 stron poświęcone zostaje terminologii, jaką Augustyn posługuje się w egzegezie prosoponicznej. Drobner dokonuje dokładnej analizy wszystkich wystąpień persona w w tym kontekście. Za pomocą opartej na bardzo dokładnej i kompletnej dokumentacji źródłowej autor wykazuje dobitnie, iż termin persona w języku teologicznym Augustyna pojawia się za pośrednictwem metody egzegezy prosoponicznej i służy przede wszystkim tej metodzie.

& 2

Druga część pracy ma już bardziej teologiczny charakter. Drobner stawia przede wszystkim pytanie o to, w jaki sposób nastąpiło przeniesienie terminu persona z obszaru gramatycznego w teologiczno-ontologiczny. Wykazuje w oparciu o wybrane teksty Augustyna, iż oprócz wpływu tradycji (która usankcjonowała już użycie persona w kontekście trynitologicznym) dokonywała się w pismach Biskupa Hippony ewolucja pola znaczeniowego terminu persona, które z oznaczania logiczno-gramatycznego podmiotu przesuwało się ku oznaczaniu konkretnie istniejącej jednostki ten podmiot stanowiącej. W ten sposób otwarta została droga ku kluczowej chrystologicznej formule in unitate personae copulans utramque naturam ukutej przez Augustyna3. Drobner poprzedza jednak jej omówienie rzutem oka na inne określenia jedności Chrystusa (homo dominicus, persona sapientiae, rex et sacerdos). Kolejny, obszerny rozdział poświęcony jest ewentualnym zewnętrznym źródłom, z których Augustyn mógłby zaczerpnąć chrystologiczną formułę una persona. Autor omawia Tertuliana, Izzaka Żyda, Pseudo-Vigiliusza, u których formuła ta się pojawia przed 411 rokiem; Hilarego z Poitiers, Hieronima, Ambrożego, Ambrozjastra, którzy używali innych formuł na określenie jedności Chrystusa oraz Nemezjusza z Emessy i Teodora z Mopsuestii, którzy podobnie jak Augustyn stosowali analogię do człowieka jako jedności ciała i duszy w kontekście chrystologicznym. Drobner dochodzi tutaj do podwójnej konkluzji. Z jednej strony można śmiało twierdzić, iż żaden z tych autorów nie stanowił bezpośredniego źródła dla augustynowej formuły (choć nie można wykluczyć wpływów), z drugiej - także w myśli zdecydowanej większości z nich termin persona (prosopon) związany był bezpośrednio z zastosowaniem reguł gramatycznych i egzegezy prosoponicznej. Ostatni rozdział monografii poświęcony jest roli, jaką odgrywa formuła chrystologiczna una persona w teologii Augustyna po 411 roku. Drobner omawia najpierw najważniejsze teksty Augustyna, w których formuła zostaje ponownie zastosowana. Następnie analizuje jej zastosowanie w rozwiązywaniu konkretnych problemów teologicznych (np. zagadnienia schematu verbum caro, relacji Ojca do Syna w Trójcy) dochodząc do konkluzji, iż formuła una persona/unitas personae stała się dla Augustyna kluczem do rozwiązania wielu kwestii chrystologicznych i trynitologicznych będących przedmiotem dyskusji na przełomie IV i V wieku.

Warto zwrócić uwagę na podstawowe walory monografii Drobnera. Zwykle nie przywiązuje się zbyt wielkiej wagi do retoryczno-gramatycznego wykształcenia Augustyna. Person-Exegese und Christologie bei Augustinus ukazuje dobitnie, iż miało ono kolosalne znaczenie w rozwoju zarówno terminologii, jak i metody teologicznej stosowanej przez Biskupa Hippony. Z punktu widzenia historii chrystologii natomiast na podkreślenie zasługuje wykazanie, iż źródła augustyńskiej formuły una persona (a więc pośrednio samej definicji chalcedońskiej) należy poszukiwać nie tyle w obcych chrześcijaństwu wpływach metafizyki greckiej, ile raczej w refleksji teologicznej, a dokładniej w biblijnej egzegezie. Drobner wykazuje ponadto, iż zapożyczona z gramatyki terminologia zostaje przez Augustyna przetworzona tak, by jak najadekwatniej oddawała dane tradycji.

& 3

Dla porządku należy wskazać również na niektóre słabości monografii Drobnera. Dostrzegalne są zwłaszcza w części historyczno-teologicznej. Przede wszystkim dziwić może koncentracja prawie wyłącznie na formalnym aspekcie myśli Augustyna. Brana jest pod uwagę jego terminologia w kontekście egzegezy prosoponicznej, jednak nieco w oderwaniu od problematyki podejmowanej przez Augustyna. Rodzi się pytanie o to, jaką rolę w kształtowaniu myśli Augustyna miały źródła z których korzystał stosując egzegezę prosoponiczną, tzn. teksty biblijne i teksty tradycji. Trudno bowiem sobie wyobrazić, iż formuła chrystologiczna una persona... wyewoluowała wyłącznie po linii rozwoju terminologii technicznej stosowanej metody. Dokonywać się to musiało gdzieś na przecięciu, jednak Drobner pomija ów aspekt. Podobnie dziwić może fakt, iż omawiane są problemy chrystologiczne, do których rozwiązania Augustyn używa formuły una persona po 411 roku, jednak zupełnie pominięta jest rola tychże problemów jako elementów prowadzących do powstania samej formuły. To przecież pytania otwierają drogę do odpowiedzi, a nie odwrotnie! Niech wystarczy tutaj jeden przykład. Drobner zwraca uwagę, iż formuła una persona posłużyła Augustynowi jako wygodne rozwiązanie kwestii communicatio idiomatum. Wydaje się jednak, że to właśnie formuły wg communicatio idiomatum mogły być jednym z elementów, który najbardziej wpłynął na przesunięcie pola znaczeniowego terminu persona z czysto gramatycznego określenia podmiotu na jego podstawę w jednostkowym bycie - wystarczy przypomnieć, iż sam list 137, w którym po raz pierwszy Augustyn mówi o jednej osobie i dwóch naturach jest odpowiedzią na zapytania dotyczące między innymi fraz wg communicatio idiomatum. Obiekcje tego typu można by mnożyć.

Oczywiście koncentracja na formalno-terminologicznym aspekcie myśli Augustyna mogła stanowić świadomy wybór autora. W takim przypadku podniesione wyżej obiekcje należy traktować co najwyżej jako zachętę do rozwinięcia i uzupełnienia cennej monografii Drobnera.

 

 


1 Preferuję termin "egzegeza prosoponiczna" jako tłumaczenie "Person-Exegese" przede wszystkim ze względu na niezbyt szczęśliwe brzmienie ewentualnych dokładniejszych odpowiedników "egzegeza osobowa", persona-egzegeza itd. Metoda ta stosowana była zarówno w łacińskim, jak i greckim kręgu językowym, zatem termin "egzegeza prosoponiczna" nie wydaje się być nadużyciem.

2 Przez egzegezę prosoponiczną należy rozumieć pewną metodę interpretacyjną, stosowaną w okresie patrystycznym zarówno w literaturze klasycznej, jak i chrześcijańskiej, której kluczowym elementem była identyfikacja logicznego (gramatycznego) podmiotu danej wypowiedzi. Podmiot ten określany był terminem persona (prosopon). Terminologia egzegezy prosoponicznej była zaczerpnięta przede wszystkim z terminologii teatralnej, stąd między innymi stosowanie terminu persona (prosopon).

3 Epistula 137,9-11 (CSEL 44,108,13-110,11).