DULOS 7 (maj-czerwiec 2003), PP 1
(projekty i sprawozdania z badań)

ks. Krzysztof Siwek

Prezentacja rozprawy doktorskiej:

„Ekspozycja chrystologii Janowej w mowie o chlebie życia (J 6, 22-59). Studium literacko-egzegetyczne

 

Katedra egzegezy biblijnej NT Wydziału teologicznego UKSW

Promotor: ks. prof. Jan Załęski

Obrona: 4.04.2003

e-mail autora

UWAGA: do wyświetlania liter greckich potrzebny jest font, który można pobrać tutaj

 

& 1

Czwarta Ewangelia,  ze względu na swój specyficzny charakter, była już we wczesnych wiekach nazywana „ewangelią duchową” (tak o niej mawiał Klemens Aleksandryjski a za nim Euzebiusz z Cezarei). W czasach nowożytnych, ze względu na jej oryginalne słownictwo, styl literacki i charakterystyczne tematy teologiczne,  nazywano ja „nieszytą tuniką Chrystusa” (takiego określenia w połowie XIX stulecia używał D.F. Straus). Te dwie wypowiedzi zdają się  wyznaczać jej zasadniczy schemat: z jednej strony dotyka głęboko zarówno ludzkiej historii przedstawionej w wielu wspaniałych katechezach a z drugiej strony ukazuje się w niej  niezwykła kompetencja Autora i jego wrażliwość posunięta aż do granic mistyki.  Ów mistyczny Autor, z niezwykłą starannością, odkrywa w swej Ewangelii Kogoś, kto przychodzi aby prowadzić niezwykły dialog, mający niecodziennych partnerów: Boga i człowieka. Ten dialog jest głęboko wpisany w historię człowieka przez od wieków istniejący Logos.

Szósty rozdział tej Ewangelii można, bez zbytniej przesady, nazwać centralnym miejscem zagadnień krytyczno-literackich myśli Autora, a jego część, którą nazywamy „mową o chlebie życia”, dominantą rozwoju tych myśli. Temat, który został zaprezentowany w niniejszej rozprawie, podejmuje próbę ukazania dominującej funkcji chrystologii, czyli refleksji nad Osobą i posłaniem Jezusa w relacji do postawy i sposobu przyjmowania słowa przez Jego rozmówców.

Zasadniczym przesłaniem omawianej perykopy jest problem wiary w Osobę i posłannictwo Jezusa Chrystusa. Janowy obraz ukazuje trzy płaszczyzny, na których w sposób dynamiczny może rodzić się i rozwijać wiara. Są to: Słowo, które jest głoszone i przyjmowane, Eucharystia, która jest celebracją liturgiczną Misterium Paschalnego zrodzonego i wydobytego przez Słowo oraz wspólnota, która Słowo i Eucharystię przenosi w rzeczywistość ludzką.

Cały tekst ma charakter mowy objawieniowej, opartej na akcji dramatycznej, wprowadzonej tu przez zespół dialogów. W zastosowanej strukturze dialogowej istnieją dwa podstawowe tryby dialogu: objawienie i retoryka. Inicjatorem dialogu jest zawsze Bóg przemawiający przez Jezusa Chrystusa. Stąd w tekście mowy trzykrotnie zostaje wprowadzona formuła samoprezentacji Jezusa: evgw, eivmi o` a;rtoj th/j zwh/j („Ja jestem chlebem życia”). Zatem podmiotem dialogu jest Jezus a przedmiotem  są słuchacze, których autor Ewangelii nazywa  oi`  vIoudai,oi („Żydzi”) oraz o` ov,cloj („tłum”).

& 2

Te obserwacje skłoniły mnie do przeprowadzenia dokładnej analizy literackiej tekstu mowy o chlebie życia. W historii badań wiele miejsca poświęcono właśnie temu zagadnieniu. Wydało mi się jednak rzeczą konieczną wprowadzić z jednej strony pewną systematyzację poglądów z drugiej strony ukazać jakie są zależności pomiędzy tak przedstawioną formą literacka mowy a jej treścią. Cała mowa ma charakter progresywny i wydaje się, że jest to jej istotna cecha charakterystyczna. Konsekwentnie zmierza do ostatecznego celu, jakim jest Chrystus, którego Ciało i Krew przyjmuje ten, kto w Niego wierzy. Można powiedzieć, że jest zbudowana w oparciu o postępującą spiralę, która łączy w sobie cyklicznie powtarzające się motywy z ich rozwinięciem. Spirala ta ma charakter dialektyczny i stąd istotną funkcję należy przypisać pytaniom i odpowiedziom, poprzez które ewangelista pokazuje drogę dotarcia do prawdy.  Dynamikę dialogów wprowadzają trzy pytania rozmówców, na które Jezus udziela odpowiedzi. Główna myśl wyrażona w tym miejscu skupia się wokół trzech czasowników: zhtei/te  („szukajcie”), evrga,zesqe  („troszczcie się”) oraz pisteu,ete („wierzcie”). Określają one, jaka powinna być odpowiedź człowieka na inicjatywę Boga, wyrażoną w darze pokarmu, który nie ulega zniszczeniu a którego Dawcą jest Syn Człowieczy, naznaczony pieczęcią Boga (por. 6, 27). Jezus jako jedyny Dawca prawdziwego pokarmu jest wyraźnie przeciwstawiony Mojżeszowi.  Prowadzenie i rozwój dialogów służy ujawnieniu pewnego napięcia, jakie istnieje pomiędzy ich stronami. To napięcie jest zamierzone. Dlatego dialektyczny charakter mowy ma za zadanie zaprosić słuchaczy Jezusa do odpowiedzi na Bożą inicjatywę zbawczą, objawioną w Jezusie. I tutaj musimy wspomnieć o drugim wymiarze struktury dialogowej mowy: jest to retoryczny tryb dialogu. Jest on najbardziej widoczny w postawie tych odbiorców, którzy wielokrotnie wykazują się nierozumieniem, ironią, zgorszeniem a wreszcie odrzuceniem Chrystusa. Kolejnym elementem analizy stały się badania nad podstawowymi zjawiskami, które odzwierciedlają postawę odbiorców. W tekście wyraźnie zaznaczono nierozumienie i ironię. To pierwsze zjawisko oznacza permanentne odrzucanie słów Jezusa. Bardzo trafnie scharakteryzował je C.K. Barrett: „Oznacza ono całościowy pogląd Żydów wobec Jezusa. Było ono jedynie powierzchowne, co spowodowało, że prawdę o Nim jako Synu Boga, przyjmowali jako coś absurdalnego i niedorzecznego”. Przejawy takiej postawy są nazbyt częste w omawianym tekście (por. 6, 25.28.30.34.41-42.52). Wydaje się, że technika nierozumienia posłużyła Ewangeliście do ukazania prawdziwego oblicza rozmówców Jezusa. Odrzucają oni Jezusa, gdyż mają wobec Niego inne oczekiwania, są tym samym zamknięci na objawienie Boga, żyjąc ciągle w przekonaniu, że wypełniło się już ono w historii ich przodków (dlatego tak chętnie odwołują się do znaku manny na pustyni w czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej, por. 6, 30-31). Deprecjonują również i odrzucają rodzący się Kościół i sprawowana w nim Eucharystie (por. 6, 52).

& 3

Zjawisko ironii jest także obecne w tekście mowy. Jej podmiotem są „Żydzi” oraz „tłum”. Z jednej strony odrzucają Jezusa jako Mesjasza a jednocześnie żądają od Niego znaku (por. 6, 30-31). Ironia wokół Osoby Jezusa dotyka także Jego ziemskiego pochodzenia. Żydzi, którzy znają jego matkę i ojca, nie chcą wierzyć, że „zstąpił z nieba” (por. 6, 42). Skoro Jego rodzice są wszystkim znani, jak można uwierzyć, że jego Ojcem jest Bóg. Ironia tkwi także w tym, że nie dopuszczając myśli, że Bóg jest Ojcem Jezusa, jednocześnie sami twierdzą, że mają jednego Ojca – Boga (por. 8, 42).

Wydawało się rzeczą niezwykle istotną osadzenie tych zjawisk literackich w konkretnych realiach historycznych wspólnoty Janowej. Takie przedstawienie tekstu mowy stało się fundamentem na którym Autor Czwartej Ewangelii ukazuje konkretne problemy, jakie istniały w tej wspólnocie pod koniec I wieku. Dwa z nich wysuwają się mocno w naszym tekście. Najpierw Autor podejmuje polemikę z tymi, którzy nie rozumieją cudów Jezusa. Posługuje się w tym miejscu analogią, by dotrzeć do swego audytorium. Podobnie, jak ci, którzy oczekiwali od Jezusa, aby dał im więcej chleba, nie dostrzegali jaki jest główny cel Jego przyjścia, tak i ci, którzy uważają, że cuda Jezusa mają jakiś magiczny charakter.

Kolejnym problemem, który Jan nakreśla w mowie jest spór z Synagogą. Wyraża to tekst 6, 30-31 a także 6, 41nn. Jest on zogniskowany wokół problematyki manny. Ewangelista ukazuje w tym miejscu Jezusa, który obala żydowską retorykę manny jako swoistą kartę przetargową w sporach z Kościołem Janowym. Prawdziwa egzegeza Pisma, właściwe odczytywanie wydarzeń ma prowadzić człowieka do spotkania z Tym, od kogo one pochodzą  i na kogo wskazują. Te badania mają zaowocować prawdziwym poszukiwaniem prawdy a nie utwierdzeniem w przekonaniu, że już ta prawda została poznana. Wydaje się i jest to wniosek, który można wyciągnąć z analizy tekstu, że w zamierzeniu Ewangelisty nie chodzi o podkreślenie konfliktu pomiędzy „pokarmem fizycznym”, jakim była manna a „pokarmem egzystencjalnym, który chce dać Jezus. Taka konfrontacja ma jednak pomóc w ukazaniu innego konfliktu: pomiędzy Żydami, pragnącymi trzymać się „chleba Tory” a tymi ze wspólnoty Jana, którzy wierzą, że prawdziwym chlebem jest Jezus. W takiej interpretacji pomogła analiza tekstu Birkat ha-Minim („Błogosławieństwo heretyków’). Jest to niezwykle istotny tekst, będący świadectwem walki z Kościołem, jaką Synagoga podejmuje pod koniec I wieku. Jest to dwunaste błogosławieństwo w ramach codziennej modlitwy odmawianej przez Żydów zwanej „Modlitwą Osiemnastu Błogosławieństw” (Szemoneh Aszarah). Jej treść wskazuje jednak na to, że w ustach Żyda staje się przekleństwem skierowanym wobec odstępców od wiary Ojców.. Tekst ten wywarł ogromny wpływ na rozłam pomiędzy judaizmem a chrześcijaństwem.  Rekonstrukcja tego tekstu została dokonana na podstawie recenzji babilońskiej i palestyńskiej. W tej ostatniej brzmi następująco:

& 4

Dla odstępców niech nie będzie nadziei

A zuchwałą władzę niezwłocznie wyrwij z korzeniami za naszych dni

A Nocerim (czyli Nazarejczycy, uczniowie Jezusa z Nazaretu) i Minim (Heretycy) niechaj zaraz wyginą

Niech będą wymazani z Księgi Życia

i ze sprawiedliwymi niech nie będą zapisani

Błogosławiony bądź Ty, Jahwe, który zuchwalców uniżasz”

(opublikował S. Schalter w 1898). Ewangelista odrzucając taką retorykę cytuje zapewne tekst z Izajasza : „Oni wszyscy będą uczniami Boga”, 6, 45.

W oparciu o te ustalenia wyłania się nowa logika, którą zdecydowanie odrzucają rozmówcy Jezusa. Dwukrotne przywołanie Ojców (por. 6, 49.58) ma głęboki sens historyczny. Jezus nawiązuje do wydarzenia wyjścia z Egiptu i wędrówki przez pustynię, dostrzegając w tym świętą historię narodu wybranego. To przymierze jednak zostaje zerwane z woli Izraela, ale to nie oznacza, że Bóg kończy historie ludu, który sobie wybrał. Pojawia się kolejna inicjatywa Boga, oparta na Jego wierności, poprzez którą można Go na nowo poznać. Bóg trwa tak długo w człowieku, dopóki ten nie pozna Jego wierności. Tu właśnie zaczyna się odsłaniać logika Nowego Przymierza. To trwanie odsłania znaczenie Eucharystii. Ten, kto jest karmiony przez Boga Ojca Ciałem i Krwią Jego Syna, zaczyna wchodzić w tę logikę Przymierz i nią żyć. Kiedy przychodzi pełnia czasu, Bóg dalej prowadzi historie swojego ludu, ale teraz Przewodnikiem do Ziemi Obiecanej nie jest już Mojżesz ani Prorocy, ale Chrystus, który karmi swój lud słowem oraz własnym Ciałem i Krwią. Dlatego w niniejszej pracy zwrócono uwagę na związki jakie istnieją pomiędzy tekstem Mowy a tekstem Nowego Przymierza w księdze Jeremiasza (por. Jer 31, 33).

Ewangelista, chcąc dokładnie wskazać na istotę Przymierza, posługuje się formułą immanencji, wyrażona w słowach: o` trw,gwn mou th.n sa,rka kai. pi,nwn mou to. ai-ma evn evmoi. me,nei kavgw. evn auvtw/| („ten, kto spożywa moje Ciało i pije moja Krew trwa we Mnie a Ja w nim”), por. 6, 56.

W tym momencie dotykamy istotnego elementu tej perykopy. Na bazie idei Nowego Przymierza pojawia się motyw eucharystyczny mowy o chlebie życia. Formuła immanencji jest dlatego jedną z najważniejszych myśli teologii Czwartej ewangelii. Opisuje wzajemność trwania Jezusa i tych, którzy poprzez spożywanie Jego Ciała i Krwi zostali pociągnięci ku tej wewnętrznej relacji. To sakramentalne przyjmowanie Jezusa prowadzi zatem do osobistego z Nim związku. Tak więc ta formuła me swoje źródło nie tyle w ujęciu eucharystycznym, ale w chrystologii Autora czwartej Ewangelii.

& 5

Podsumowując powiedzmy, że zarówno aspekt chrystologiczny jak i eucharystyczny są prowadzone „równolegle” w całej mowie, oczywiście z różnym nasileniem. O stopniu tego nasilenia przekonały nas badania nad semantyką mowy. Jednak całe jej kompozycja została tak skonstruowana, aby w centrum ustawić Chrystusa. Ewangelista przedstawia Go jako „Syna Bożego” (6, 32.37.40.44.46.57), „Syna człowieczego” (6, 27.53). Jezus jest tym, który wypełnia wole Ojca (por. 6, 38.40), jest posłany przez Ojca (6, 39.57), jest naznaczony „pieczęcią” Ojca (6, 27), wreszcie On daje życie wieczne (6, 39.40.44.47.51.54.58). Zostały tu wyznaczone dwa zaproszenia: zaproszenie do wiary w Jego słowo (por. 6, 29.36.40.47) i zaproszenie do spożywania Jego Ciała i Krwi (por. 6, 33.50.51.53- 58).

Na zakończenie tej prezentacji wydaje się rzeczą pożyteczną wskazać na metodę przyjęta w pracy. Biorąc pod uwagę fakt, że jak mówi o tym dokument PKB o interpretacji Biblii w Kościele, metoda historyczno-krytyczna jest nieodzowna w naukowym studium Biblii, uznaliśmy ją w niniejszej pracy za priorytetową. Biorąc jednak pod uwagę charakter omawianego tekstu, zespoły dialogów i związane z tym środki literackie, spojrzeliśmy na ten tekst także w jego funkcji retorycznej, a także bardzo cenne okazały się pewne elementy analizy narracyjnej.

Parafrazując wypowiedź D.E. Auna, znakomitego znawcy i badacza Apokalipsy świętego Jana, możemy stwierdzić, iż analizując tekst biblijny można w nim widzieć wielki i wspaniały las ale także pojedyncze drzewa. Jednak najlepiej jest uwzględnić i uznać literacką oczywistość obydwu. Na ile udało się to osiągnąć w niniejszej pracy, niech ocenią to jej czytelnicy.